Jerome K. Jerome - Trzech panów w łódce.pdf

Jerome K. Jerome - Trzech panów w łódce.pdf
Rozmiar 0,7 MB
KONIECZNIE :)

Lektura obowiązkowa. Przeczytasz raz a potem już z górki. :) Nie pytaj: Czy już czytałeś "Trzech panów..." tylko: Ile razy już czytałeś "Trzech panów..."?
Przed pierwszym razem zastanawiałam się czy ponad 100 lat temu (pierwsze wydanie to 1889r.) ludzie mieli poczucie humoru i jakie? Czy jest możliwe by bawiło nas to samo co naszych przodków? Czy Mark Twain może jest wyjątkiem?
Nie jest. Ponadto Mark Twain to kolega Jerome K. Jerome z pracy; obaj pisywali w periodyku humorystycznym "The Idler".



Trzech panów w łódce, nie licząc psa to humorystyczna, XIX-wieczna powieść angielska, opisująca wyprawę i przygody trzech londyńczyków: George'a, Harrisa, nieznanego z imienia narratora (którym jest sam Jerome), oraz psa Montmorency'ego, którzy wybrali się w rejs po Tamizie i przepłynęli 123 mile (blisko 200 km) z Kingston do Pangbourne. W zamyśle autora książka miała być poważnym przewodnikiem turystycznym po Tamizie, zawierającym opisy położonych nad brzegami rzeki zabytków, ale górę wzięło ironiczne poczucie humoru Jerome'a. Komiczne zdarzenia, opowiastki i anegdotki umilające trzem panom wyprawę, przyprawione specyficznym angielskim humorem.
W 1900 r. Jerome K. Jerome opublikował kontynuację Trzech panów w łódce, zatytułowaną Three Men on the Bummel (Bummel oznacza w języku niemieckim wędrówkę, w wydaniu amerykańskim książka nosi tytuł Three Men on Wheels, w różnych polskich wydaniach tytuł był różnie tłumaczony: Trzej panowie na rowerach, Trzech panów na rowerach, Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa), Włóczęga trzech panów, Włóczęga w trójkę).

- Choć byście dali mi nie wiem ile roboty, zawsze będzie mi jej za mało: gromadzenie pracy stało się moją pasją. Obecnie gabinet mam tak zawalony różnymi pracami, że szpilki byś nie wetknął. Jeśli tak dalej pójdzie, będę musiał w najbliższej przyszłości pomyśleć o przybudówce.

- Oto cały Harris – zawsze gotów wziąć ciężar w swe ręce i włożyć go na cudze barki.

- Stale odnoszę wrażenie, iż robię więcej, niż powinienem. Nie znaczy to, że mam wstręt do pracy – proszę dobrze mnie zrozumieć. Lubię pracować, a nawet palę się do roboty. Praca tak mnie urzeka, że mogę całymi godzinami siedzieć i patrzeć na nią. Lubię mieć ją przy sobie – na samą myśl o rozstaniu serce mi pęka z żalu.

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • fotoexpress.opx.pl
  •